Po południu Lea przyjechała do szpitala z domu.
Przez pół dnia siedziała jeszcze w laboratorium, zanim wyszła. Potem poszła prosto na oddział, żeby zobaczyć Błękitkę.
Kiedy dotarła na oddział, Błękitka już od jakiegoś czasu nie spała.
– Pani? – Spojrzała na Leę stojącą przy łóżku, sześć lat młodszą od niej. Nie była już w pełni świadoma, więc czuła się oszołomiona.
– Mów mi Lea. – Obie były z Iver






