Oczy Lei zrobiły się lodowate, a po jej kręgosłupie przebiegł dreszcz.
To było tak, jakby ścigał ją jakiś potwór, ale nie widziała, skąd nadejdzie.
Kiedy ona i Lorenzo przybyli na miejsce, Alice została już wysłana do zakładu medycyny sądowej na autopsję.
Lekarz medycyny sądowej wyjaśnił: "Zmarła z powodu nagłego ataku serca. Co do wyzwalacza, to powinno być działanie wielu leków w jej organizmie.






