Drzwi windy się otworzyły. Zanim zdążyli cokolwiek omówić, Lea i Lorenzo wybiegli z windy i skierowali się na oddział ratunkowy.
W tej chwili najważniejsze było uratowanie Liliany. W przeciwnym razie wywołałoby to spore zamieszanie i nabrało rangi krajowej.
Gdy tylko dotarli przed oddział ratunkowy, Alice, która na nich czekała, podeszła, by ich powitać. Spojrzała na Leę z niedowierzaniem. "Co ty






