Lea spojrzała na Miltona, a jej oczy wypełnione były emocjami. Jednak myśląc o Alfredzie, poczuła ulgę.
Jej usta wygięły się w lekki uśmiech, gdy powiedziała: – Miltonie, moim największym życzeniem nie jest to, byś mnie lubił. W końcu mam kogoś, kogo kocham głęboko. Proszę, nie utrudniaj mi życia.
Milton otworzył usta i zaczerpnął powietrza jak suszona ryba. – Wiem, że jest jakiś powód. Leo, nawet






