languageJęzyk

068

Autor: Magdalena Kowalski27 paź 2025

Przemokliśmy do suchej nitki. Tym razem nie tylko on jest przemoczony, a do tego jest okropnie zimno.

– Chodź – mówi cicho. Chwyta mnie za nadgarstek, zrywa się do biegu i wracamy do miejsca, gdzie zostawiłam samochód.

– Będziemy kompletnie przemoczeni! – wołam do Sebastiana.

Peruka, którą mam na sobie, jest już mokra, podobnie jak moje naturalne włosy. Spodnie, koszula, wszystko jest przemoczone

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki