Dawno nie używałam broni… ale przeszłam szkolenie w jej obsłudze.
Muszę poznać jego tożsamość!
Jest zbyt zajęty celowaniem w kogoś ukrywającego się za ławką, a ja jestem już prawie wystarczająco blisko, kiedy nagle zamiera i gwałtownie się odwraca w moją stronę.
Wzdycham, naciskając spust, a on odskakuje na bok, wydając groźne warknięcie, gdy kula trafia go w ramię.
Och, to wilkołak.
Strzelam pono






