Zawsze nienawidziłem tego człowieka z całego serca. Może i jest jej ojcem, ale jest równie arogancki jak Tata i zawsze patrzy na mnie z góry.
– Moja córka leży w tym łóżku przez ciebie! – grzmi, przemierzając pokój. – Czego ode mnie oczekujesz, czerwonego dywanu?!
– Przeze mnie? – pytam chłodno, piorunując go wzrokiem. Jak może mnie oskarżać bez żadnego powodu?
– A przez kogo, kurwa, innego! – war






