Kręcę głową, idąc w stronę drzwi. Nie przemieniłam się, bo to takie, takie bolesne… Czułam się, jakbym miała umrzeć… ale chcę spróbować jeszcze raz. Może będzie łatwiej.
Kolejny dzień.
Otwieram drzwi i idę do pokoju Valerie. Jai śpi mocno w fotelu obok łóżka, z głową na łóżku, trzymając ją luźno za rękę. Po cichu opuszczam pokój i idę na górę.
Po sprawdzeniu dzieci, łapię się na tym, że idę w stro






