~ MILENA ~
Kilka godzin później oboje próbujemy przypomnieć sobie czas spędzony z Milo, ale mamy pustkę w głowie.
– Myślę, że nie byłoby to u mnie – mówię, niosąc do niego kubki z kawą. Zakradliśmy się do kuchni w rezydencji Kingów, wszyscy wydają się spać, ale na wszelki wypadek mówimy cicho.
– Więc jak myślisz? – pyta mnie, krojąc sernik, który wziął z lodówki.
– No cóż, jeśli wy dwaj byliście n






