Otwierając je szeroko, wślizguję się do środka i zamykam okno za sobą. Odsunąwszy kosmyk włosów z twarzy, rozglądam się po kuchni. Słyszę ją, ale nie mam tabletu, żeby wiedzieć, w którym pokoju się znajduje. Drobne, nierówne oddechy, gdy powłóczy nogami.
Skanuję wzrokiem przedpokój; dom jest ładny i przestronny, kolory są neutralne i wpada dużo światła przez duże okna. Skanuję wzrokiem przedpokój.






