~ ZION ~
Dwanaście godzin czekania przed OIOM-em, zegar wlecze się, jakby wiedział, jak mnie torturować. Każda sekunda wydaje się godziną, a każdy oddech, jakby miał być ostatnim przed tym, który mnie złamie.
Pielęgniarki przechodzą obok, maszyny buczą za zamkniętymi drzwiami, a ja siedzę, wpatrując się przez szybę, pragnąc, by otworzyła oczy.
– Będzie dobrze – mówi stanowczo tata. Nawet nie wiem,






