– Ja też – odpowiadam, i to nie jest kłamstwo; był wspaniałym przyjacielem.
– Czyli w to wchodzimy, co? – pyta Xander, wchodząc do pokoju. – Ojciec kazał mu dać znać, ale myślę, że powinien spać, chociaż wcale nie wyglądał na zmęczonego po tej walce; wręcz przeciwnie, był naładowany energią.
– Był bestią – uśmiecha się rozbawiona Milena.
– Z pewnością – odpowiadam, wpatrując się w jej przepiękne o






