~ MILENA ~
– Gdzie idziesz? – pyta Zade.
Marszczę brwi, krzyżując ręce. – Muszę porozmawiać z Arkanami, tymi, którzy są tylko pionkami w tej grze – mówię cicho.
– I planowałaś po prostu iść sama? – Unosi brew.
– Żyję sama od lat. Poradzę sobie, ale nie, właściwie czekałabym na Ziona. – Mrużę na niego oczy.
– Dobrze, może warto to zrobić. W Arkanie sprawy nie wyglądały tak, jak je przedstawiano. Ka






