Sophia wyszła z domu i poszła do sierocińca. Kiedy weszła do środka, kilkoro dzieci podbiegło do niej.
– Siostra Zofia przyszła! – zawołały radosnymi głosami.
Zofia uśmiechnęła się do nich, po czym schyliła, żeby je objąć.
To były dzieci, które zawsze lubiły się z nią bawić. W przeciwieństwie do nastoletnich sierot, była blisko z maluchami. Czuła się okropnie z powodu tego, że nie miały rodziców,






