Sophia spojrzała na siebie w lustrze. Miała na sobie dobrze skrojoną tunikę, która sięgała kilka centymetrów nad kolana. Jej piękne nogi były widoczne, nadając jej atrakcyjny wygląd.
Rozpuściła włosy, podkręcając je na dole. Jej delikatny makijaż nie dawał efektu maski, lecz naturalny i przyjemny.
Jej różowe usta wyglądały na miękkie i matowe, niemal satynowe. Jednak jedna rzecz nie pasowała do je






