Bryan rzucił się do Sophii i wyrwał ją z uścisku Abrahama.
Abraham był zszokowany zachowaniem Bryana. – Alfie, ona ma gorączkę. Może dlatego zemdlała. Zabieram ją do szpitala.
– Nie trzeba.
– Co?
Bryan wziął ją w ramiona i spojrzał na Abrahama.
– Zajmij się nim. Ja zabieram ją do szpitala w watasze.
Abraham spojrzał na Sophię i powiedział:
– Ale Alfie, moja sio–
– Nie martw się o nią. Ale nie miej






