– O tak! Oczywiście! – Howard, numer jeden wśród fanów Samanthy, kiwał gwałtownie głową, jakby zgodził się na wszystko, o co Samantha by go poprosiła.
Samantha zaniemówiła i nie mogła się powstrzymać od uderzenia dłonią w twarz.
– Po drugie, zmieniam naszą strategię. Na przykład dzisiaj gramy przeciwko Drużynie Lot. Prawdopodobnie macie pewne pojęcie o tej drużynie. Szczycą się dolną aleją, więc n






