Samantha siedziała na końcu stołu i chłodno spoglądała na akcjonariuszy, nie odzywając się.
Dziś miała na sobie szary kostium, długie włosy spięte, a makijaż nieco poważniejszy.
Jej chłodny temperament był jeszcze bardziej widoczny.
Siedząc tam sama, emanowała wystarczająco silną aurą.
Przez chwilę nikt nie ośmielił się odezwać.
Nagle Samantha zadrwiła.
"Co? Odważyliście się mnie tu zaprosić, ale






