Xyla oparła głowę na ramieniu Samanty i udawała skromną.
– Samanto, jesteś dla mnie taka dobra. Jesteś jedyną osobą, która traktuje mnie najlepiej na świecie.
Samanta odparła:
– Dobrze, wystarczy. Powinnyśmy pomyśleć, co powiedzieć Xavionowi.
Xyla nadęła się.
– Nie chcę z nim rozmawiać. Wystarczasz mi ty. Chcę się do ciebie wprowadzić i nauczyć się, jak opiekować się dziećmi. Po narodzinach dzieck






