W gabinecie Philipa, Philip siedział na krześle i patrzył na Samanthę, która stała przed nim. Strasznie bolała go głowa.
Naprawdę narobiła sceny z tym, co się dzisiaj wydarzyło.
Śmiał twierdzić, że nawet stulecie założenia ich uniwersytetu nie było tak sensacyjne jak dzisiaj.
Kiedy Noah, który wcześniej zajmował się rekrutacją, raportował Philipowi o sytuacji z zapisami, niejasno wspomniał, że oso






