Quincy zadawała Francisowi pytania z taką pewnością siebie, jakby naprawdę traktowała go przez te wszystkie lata jak własnego syna.
Potem okazała się pokrzywdzona w obliczu bezlitosnej zemsty tego niewdzięcznego bękarta, Francisa.
Wyraz twarzy Quincy żywo odzwierciedlał jej rozczarowanie, żal i rozpacz.
Ludzie, którzy nie znali prawdy, mogliby naprawdę dać się nabrać Quincy.
Wtedy narzekaliby, że






