Słowa Francisa oszołomiły Woody’ego.
Pomyślał: "Rzeczywiście. Xyla nie ma nic wspólnego z Francisem."
W następnej sekundzie Woody natychmiast wyciągnął telefon i zadzwonił do wartowni.
Woody powiedział emocjonalnie: "Pospieszcie się! Zatrzymajcie Samanthę!"
Strażnik zająknął się: "P-Przepraszam, panie Gurray. Pani Johansson odjechała właśnie sportowym samochodem."
"Cholera!" Woody wściekle rzucił






