Howard zatrzymał się, słysząc to.
Odwrócił głowę i spojrzał na Hunka.
– Mówisz do mnie?
– Tak – Hunk uniósł brwi i powiedział. – Chcę ci tylko powiedzieć, że w świecie e-sportu poleganie na ładnej buzi jest bezużyteczne. Liczy się siła.
– Hmph – Howard prychnął i dotknął pogardliwie podbródka. – O ile pamiętam, tym razem mistrzem jest Team Gorgeous, a nie wasza drużyna. Prawda?
– Ty…! – Hunk ziryt






