Nikt się nie spodziewał, że Howard to powie.
Nawet sam Jack się tego nie spodziewał.
Zaniemówił na dłuższą chwilę, nie mogąc nic odpowiedzieć.
Jack zastanawiał się: "Co się dzieje?
Kto mi powie? Czy z tym cholerykiem jest dzisiaj coś nie tak?
Dlaczego nagle stał się taki miły?
Czy on mi schlebia?
Nie mogę się do tego przyzwyczaić."
Wtedy Jack położył dłoń prosto na czole Howarda i zdezorientowany






