Ci, którzy wcześniej wykrzykiwali, zamarli w osłupieniu po słowach Samanthy.
Wszyscy na nią patrzyli.
Z puszką mleka w ręku, nonszalancko trzymała słomkę w ustach i bawiła się telefonem.
Pomimo bardzo swobodnego wyglądu, emanowała aurą, której ludzie nie mogli zignorować.
Ich koledzy z drużyny nagle oprzytomnieli.
Tak, to była ich szefowa.
To ona poprowadziła ich do zwycięstwa na Uniwersytecie Els






