Po powrocie do salonu, członkowie Drużyny Strażników byli nieco przygnębieni.
Szczególnie Ken, który siedział na sofie bez ruchu.
Ken zawsze dużo mówił, ale tym razem nic nie powiedział, co było naprawdę straszne i trudne do zniesienia.
Alex czuła się dość nieswojo w tak przygnębiającej i duszącej atmosferze, więc potarła ramiona.
Wtedy Alex powiedziała ostrożnym głosem: "Chłopaki, powiedzcie coś.






