Mia spojrzała na plecy Jaspera, trzymając w ręku koszyk z jedzeniem.
Zacisnęła usta, czując się skrajnie pokrzywdzona.
Czy ona była hałaśliwa? Czyżby?
Nie sądziła, żeby była hałaśliwa.
Mia trzasnęła koszykiem z jedzeniem o ziemię i pobiegła z powrotem.
Wpadła akurat na swoją matkę, Karolinę Johansson.
"Ała, dlaczego biegniesz tak szybko?" Karolina potarła ramię. Była niezwykle elegancka.
Mia wydęł






