Kiedy wzięłam drinka i szybko go wypiłam, zobaczyłam, że na mnie patrzy. Więc pospiesznie zapytałam: "Hej, jak masz na imię?"
Wziął moją szklankę ze stołu i nic nie powiedział. Ale z mojej perspektywy zauważyłam jego plakietkę na piersi. Było na niej jego imię: "Barman: Fernando Hughman".
Wtedy wymamrotałam do siebie: "Fernando... To piękne imię".
Mówiąc to, Odessa opuściła głowę i uśmiechnęła się






