— Jak śmiesz! — Elliott chłodno spojrzał na Odessę.
— W tamtym czasie rezydencja Johanssonów przeżywała kryzys. Obrót kapitału nie był efektywny i prawie zbankrutowała! Wszystko przez was, kuzynki. Wszędzie prosiłyście o pomoc! — A ja sprzątałem po was bałagan! Dobrze, ty poszłaś za Fernandem i uciekłaś, zupełnie nie zważając na rezydencję Johanssonów. — Dlaczego wychowuję taką samolubną córkę?
W






