"W końcu nadszedł czas, żebyś przyszła do mnie."
Chelsea wpatrywała się w Samanthę łagodnymi i słabymi, jakby ludzkimi oczami.
Samantha podeszła i usiadła na sofie naprzeciwko Chelsea.
"Nie jesteś zaskoczona, że przyszłam cię zobaczyć?"
Samantha zapytała wprost.
Chelsea zdawała się niczego nie ukrywać i uśmiechnęła się sama do siebie.
"A co w tym dziwnego? W końcu doskonale wiem, gdzie jesteś i co






