Dwa dni później, pogoda była słoneczna.
Ciepłe, zimowe słońce świeciło na ziemię, sprawiając, że ludzie czuli się przyjemnie i ciepło.
W każdym razie, nieważne, jak czuli się inni, ta czwórka czuła się całkiem przyjemnie.
Szczególnie Ryland.
Ryland wstał o szóstej rano. Po umyciu się i ubraniu, przyszedł zapukać do drzwi pokoju Samanthy i Francisa i ponaglił ich, by wstali szybko i ruszyli w drogę






