Słysząc słowa Bence'a, Samantha uśmiechnęła się do niego.
– O której córce mówisz?
Bence nie był już tak spanikowany jak wcześniej. Po prostu spuścił głowę i uśmiechnął się.
– Co do tego, o którą córkę chodzi, nie skrzywdzę jej, dopóki jest córką Qing. Radzę więc, żebyś mi się nie sprzeciwiała.
– A jeśli cię teraz zabiję?
Słowa Samanthy sprawiły, że Bence na nią spojrzał.
Samantha dostrzegła zasko






