Kiedy Zachariasz zdał sobie sprawę, że domu nie ma, a jego żona zniknęła, nie poczuł ulgi. Wściekłość i żal drapały go, jakby nic z tego nie było jego winą.
"Nie. To ja."
Głos Anneliese był zimny i opanowany, gdy wśliznął się do jego uszu. Jego twarz, już i tak zaczerwieniona od alkoholu, straciła kolor.
Mimo że nagrania z monitoringu sugerowały, że to ona, usłyszenie jej wyznania przeszyło go jak






