Uśmiech zniknął z twarzy Seliny.
Zaledwie kilka nocy temu spadła ze schodów i się poturbowała, a Zachariasz ani razu nie zadzwonił, by zapytać, jak się czuje. A teraz, kiedy wreszcie to zrobił, pytał tylko o bransoletkę.
Wzięła głęboki oddech, zanim wymusiła uśmiech. "Tak, jest tutaj. Nie martw się, trzymałam ją bezpiecznie. Jutro, na przyjęciu urodzinowym mamy, sama założę ją Anne na nadgarstek i






