W samochodzie było bardzo cicho. Głos Zane'a był wyraźnie słyszalny i Jessica słyszała każde słowo, nawet z zamkniętymi oczami.
Jej rzęsy zadrżały. Gorzki, autoironiczny uśmiech pociągnął kącik jej ciemnych, bladych ust.
Nie jest typem, który przyjmuje porażki po cichu?
Więc mimo że wiedział, iż zaginęła, wcale się nie martwił.
Nie, to nie tak, że nie potrafił się martwić. Kiedy usłyszał, że jego






