Jej ton był spokojny, ale każde słowo uderzało niczym nóż wbijany coraz głębiej.
– Rodzina nigdy nie ingerowała w jego życie randkowe. Przypominaliśmy mu tylko, by traktował te dziewczyny dobrze, póki to trwało.
– Ale ta uprzejmość kończy się wraz ze związkiem. On zna swoje granice. Dlatego jego poprzednie dziewczyny nigdy nie przetrwały dłużej niż sześć miesięcy, a każda z nich odchodziła z hojną






