– Trzymała cię i płakała, dopóki nie zemdlała. Nigdy cię nie puściła. Gdy się obudziła, jej stan znacznie się poprawił. Terapeuta powiedział, że twoja obecność złagodziła jej chorobę.
– Ty i twoja ciotka byłyście w końcu spokrewnione. W tamtym czasie ciotka traktowała cię jak zastępstwo za córkę, która zmarła. To było zrozumiale. Nalegała, by cię zabrać i wychować sama.
– Adrian chciał jej to wyna






