Anneliese zamknęła lodówkę i wróciła do pokoju. – Zamówmy coś na wynos.
Miała właśnie poszukać telefonu, gdy zadzwonił dzwonek do drzwi.
Jessica bez namysłu mocniej przytuliła poduszkę. Widziała, że Anneliese już idzie otworzyć, więc podniosła głos.
– Kto tam?
Jej głos brzmiał nieco napięcie.
Zawsze bała się, że rodzina Johnsonów ją znajdzie. Była bardzo ostrożna w zawieraniu przyjaźni. Poza Annel






