Jonathan, w końcu doczekawszy się reakcji, na którą czekał, powoli otworzył oczy i opuścił szybę samochodu.
Jego spojrzenie było wciąż zamglone snem, ale szybko zmieniło się w zdziwienie.
– Kochanie? Dlaczego tu jesteś?
– A dlaczego ty śpisz w samochodzie?
Gdybym nie wyszła, jak długo by tu spał?
Choć pogoda się ociepliła, noce wciąż są chłodne. Zostawił nawet włączoną klimatyzację. Jakie to niebe






