Jonathan odezwał się do słuchawki bez zbędnych wstępów: – Mów.
Głos Ziona brzmiał równo, pozbawiony zbędnych emocji.
– Po pożarze willi wiele lat temu, pierwszymi wyspecjalizowanymi ratownikami – oprócz miejscowej straży i policji – była jednostka z miejskiego wydziału badania wypadków.
– Ich głównym śledczym w tamtym czasie był człowiek o nazwisku Hanston. Przeszedł na emeryturę lata temu i przep






