Oboje zaśmiali się, gdy ich spojrzenia się spotkały. Jonathan zamknął bagażnik, balansując torbą z zakupami w jednej ręce, podczas gdy drugą trzymał dłoń Anneliese, idąc z nią w stronę willi.
Margot, stojąca na ganku, usłyszała hałas i obserwowała ich, myśląc, że ta scena jest doprawdy chwytająca za serce.
Ale Anneliese czuła coś innego. Zerknęła na dłoń, którą trzymał Jonathan, a potem spojrzała






