– Gianna jest naszą córką. Czy to nie naturalne, że trochę ją rozpieszczam? Zwłaszcza, że właśnie została spoliczkowana publicznie... – Mówił cicho, tak cicho, że nawet Anneliese ledwo go słyszała.
Wendy przechyliła głowę, by go uniknąć. Patrząc na niego, kobieta jedynie prychnęła w odpowiedzi.
– Wendy, ja po prostu przelewam moją miłość na wszystkich pod moim dachem... – Wyjaśnienie Adriana spraw






