Jak można było się spodziewać, Rebecca tam była, płakała i narzekała, jakby ktoś umarł.
– Ash, Scarlett potłukła wszystkie wazony, które mi kupiłeś, a nawet wezwała na mnie policję. Jak mogła mi to zrobić? Ona jest po prostu zła! – burknęła z gniewem.
– Ta kobieta nie ma żadnych granic, Ash. Naprawdę chcesz z nią być do końca życia ze względu na dziecko?
Te podłe uwagi wyszły prosto z ust Joe, asy






