Mimo wszystko i tak się zdrzemnęłam. Nagle poczułam, że Ashton poruszył się obok mnie. Kiedy otworzyłam oczy, zobaczyłam, jak z trudem próbuje zejść z łóżka.
Natychmiast zerwałam się z łóżka i podbiegłam, by mu pomóc, jak w transie.
Znowu obficie się pocił, prawdopodobnie z powodu rany na plecach. Widząc, że nie śpię, spojrzał na mnie przepraszająco i spytał:
– Obudziłem cię?
Pokręciłam głową, był






