– Panie Quinn, porozmawiajmy! – powiedziałam, zabierając dokumenty z jego rąk.
– O czym chcesz porozmawiać? – zapytał Joe, unosząc brwi.
Ta nonszalancka forma rozpoczęcia rozmowy naprawdę mnie zirytowała. Jednak przełknęłam wściekłość i odparłam: – Minęły dopiero dwa miesiące, a już pojawił się problem. Czy uważasz mnie za idiotkę?
– Czego się spodziewasz? Albo sugerujesz, że mam z tym coś wspólne






