Mimo to, gdy Ashton leżał obok mnie i przytulał mnie, czułam, jak jego pocałunki stawały się coraz bardziej namiętne. Najwyraźniej długo się powstrzymywał.
Próbowałam się odsunąć, ale byłam już na skraju łóżka. Dalszy ruch sprawiłby, że spadłabym, więc pchnęłam go, ale on złapał mnie za rękę. Zmarszczyłam brwi, gdy zauważyłam, że jego dłoń przesuwa się w górę mojego ramienia. – Ashton…
– Bądź grze






