Zauważyłam, jak bardzo jest spokojna. Lekko oszołomiona, odparłam:
– A więc, o czym chce pani rozmawiać, pani Anderson?
– Zakończmy to tutaj. Przyznaję, że postąpiłam zbyt lekkomyślnie, próbując zabić twoje nienarodzone dziecko, ale Rebecca również straciła swoje. Karma do nas wróciła. Byłam zajęta sprzątaniem bałaganu, w który mnie wpakowałaś. Rodzina Moore’ów również utrudnia mi życie. To moja k






