Joe był ubrany nienagannie, a jego specjalnie ułożone włosy sprawiały, że prezentował się wyjątkowo krzepko. Sądząc po wyglądzie, zdawało się, że przybył tu w interesach.
Zacisnęłam usta i rzuciłam mu spokojne spojrzenie. – Pańskie życie jest równie barwne, panie Quinn. – W końcu niewiele osób wychodzi w Nowy Rok, by rozmawiać o interesach.
I rzeczywiście, osobą, która szła tuż za nim, była Rebecc






