Gdy Ashton zobaczył, że nic jej nie jest, powiedział:
– Wystarczy. Wracaj do domu!
– Pff! – prychnęła Rebecca. – Jak długo myślisz, że zdołasz to przed nią ukrywać?
Spojrzałam na Ashtona, zdezorientowana.
– Czy jest coś, o czym powinnam wiedzieć?
Mężczyzna wydawał się nieobecny, gdy jego wzrok spoczął na Rebecce. Potem odwrócił się do Josepha, który właśnie załatwił sprawy na drugim froncie.
– Odw






