Miałam pustkę w głowie. Po chwili namysłu powiedziałam:
– Będziemy wracać od czasu do czasu. Może przyjedziemy na następne święta.
Michael uśmiechnął się, gdy to usłyszał.
– W takim razie tatuś i ja będziemy czekać, aż ty i Summer wrócicie do Prowincji R, żeby świętować z nami!
Przez chwilę poczułam się zmieszana, bo prawie zapomniałam, że za rogiem czeka kolejna radosna okazja. Po kilku sekundach






